Oba badania trafiają na to samo skierowanie i oba odpowiadają na pytanie, czy w organizmie toczy się zapalenie. Żadne nie mówi gdzie ani z jakiego powodu. Różnica, która ma znaczenie praktyczne, dotyczy czasu reakcji.
CRP reaguje w godzinach, OB w dniach
CRP to białko ostrej fazy produkowane przez wątrobę. Zaczyna rosnąć w ciągu 6 do 8 godzin od początku zapalenia, szczyt osiąga mniej więcej po dobie lub dwóch, a po ustąpieniu przyczyny spada równie szybko, bo jego czas półtrwania liczy się w godzinach. To badanie do sytuacji bieżącej: czy dzieje się coś teraz i czy leczenie działa.
OB, czyli odczyn Biernackiego, mierzy coś zupełnie innego, bo szybkość opadania krwinek czerwonych w probówce. Rośnie z opóźnieniem kilku dni i wraca do normy tygodniami, długo po tym, jak człowiek wyzdrowiał. Jest za to użyteczne tam, gdzie chodzi o procesy przewlekłe, w reumatologii i w monitorowaniu chorób zapalnych o powolnym przebiegu.
Prawidłowe OB u kogoś, kto gorączkuje od wczoraj, niczego nie wyklucza. Podwyższone OB u kogoś, kto trzy tygodnie temu przechodził infekcję, niczego nie dowodzi.
Co zmienia OB niezależnie od zapalenia
OB jest badaniem wrażliwym na czynniki, które z zapaleniem nie mają nic wspólnego. Rośnie z wiekiem, jest wyższe u kobiet, podnosi je ciąża, niedokrwistość i sama zmiana składu białek krwi. Praktyczna reguła stosowana przy interpretacji u osób starszych to górna granica równa wiekowi podzielonemu przez dwa u mężczyzn, a u kobiet wiekowi powiększonemu o dziesięć i podzielonemu przez dwa. Wynik 30 mm/h znaczy więc coś innego u trzydziestolatka, a coś innego u osiemdziesięciolatki.
Wysokie CRP to nie automatyczny antybiotyk
Utarło się, że CRP rozstrzyga między infekcją bakteryjną a wirusową. Rozstrzyga tylko częściowo. Wartości bardzo wysokie, rzędu kilkuset mg/l, faktycznie przemawiają za zakażeniem bakteryjnym, ale wysokie CRP dają też ciężkie infekcje wirusowe, choroby autoimmunologiczne, zapalenie trzustki, urazy, zabiegi operacyjne i część nowotworów. W drugą stronę: wczesna infekcja bakteryjna, badana w pierwszych godzinach, potrafi dać wynik jeszcze prawidłowy.
Dlatego CRP wspiera decyzję, ale jej nie podejmuje. Interpretuje się je razem z obrazem klinicznym i z morfologią krwi, gdzie rozmaz z przewagą neutrofili albo limfocytów dokłada drugą przesłankę. Ma to znaczenie w praktyce przy odróżnianiu grypy od nadkażenia bakteryjnego i przy podejrzeniu zapalenia płuc, gdzie CRP bywa jednym z argumentów za włączeniem antybiotyku, ale nigdy jedynym.
hs-CRP to inne badanie do innego pytania
Wysokoczułe CRP, opisywane jako hs-CRP, mierzy to samo białko czulszą metodą, ale służy do czegoś innego. Nie do infekcji, tylko do oceny przewlekłego zapalenia niskiego stopnia jako czynnika ryzyka sercowo-naczyniowego, jako uzupełnienie skali SCORE2 i lipidogramu. Oznacza się je u osoby zdrowej, poza infekcją, i najlepiej dwukrotnie w odstępie kilku tygodni. Zrobione w trakcie przeziębienia nie znaczy nic.
Kiedy zapalenie miesza w innych wynikach
Podwyższone CRP jest też ostrzeżeniem przy czytaniu innych badań z tej samej próbki. Najbardziej dotyczy to ferrytyny, która jako białko ostrej fazy rośnie w zapaleniu i potrafi ukryć niedobór żelaza pod pozornie prawidłową wartością. Zestaw CRP plus ferrytyna czyta się więc razem, nigdy osobno.
Co z tym zrobić
Pojedynczy podwyższony wynik u człowieka bez objawów zwykle nie jest powodem do paniki, tylko do powtórzenia badania po kilku tygodniach. Wynik utrzymujący się wysoko bez uchwytnej przyczyny wymaga diagnostyki, bo to sygnał, a nie diagnoza. Najwięcej mówi dynamika: dwa pomiary w odstępie czasu niosą więcej informacji niż jeden, choćby najbardziej alarmujący.
Ten artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje konsultacji lekarskiej.
Źródła
- National Institute for Health and Care Excellence, guidance on C-reactive protein testing in respiratory tract infections
- Polskie Towarzystwo Diagnostyki Laboratoryjnej, rekomendacje dotyczące oznaczania białek ostrej fazy
- American Heart Association i Centers for Disease Control and Prevention, statement on inflammatory markers in cardiovascular risk assessment



