Ministerstwo Zdrowia pracuje nad projektem nowelizacji rozporządzenia dotyczącego świadczeń gwarantowanych obejmujących AOS. Wyobraź sobie, że w praktyce chodzi o to, by w całym kraju obowiązywały te same kryteria i standardy, niezależnie od tego, czy operujemy w dużym szpitalu miejskim, czy w przytulnej poradni w miasteczku. To nie jest kolejny formularz w biurze — to próba uporządkowania zasad, które dotykają pacjentów na co dzień.
Projekt ma jasno określić kryteria włączenia i wyłączenia z żywienia dojelitowego oraz ujednolicone warunki realizacji świadczeń. Dzięki temu placówki medyczne będą postępować według jednego protokołu, a pacjenci będą mieli pewność, że ocena wskazań i realizacja terapii przebiega według tych samych reguł, bez różnic regionalnych. W praktyce oznacza to mniej niejasności przy przeglądach medycznych i łatwiejszy kontakt z placówką, która wie, czego oczekiwać w danym przypadku.
Wprowadzone zasady to także nacisk na transparentność. Organizacja opieki nad osobami wymagającymi żywienia dojelitowego ma stać się łatwiejsza do monitorowania, a to z kolei pozwoli na lepsze badanie efektów terapii i jakości obsługi. Równocześnie projekt pozostawia miejsce na indywidualne decyzje kliniczne, bo żaden protokół nie zastąpi oceny lekarza, który zna pacjenta najlepiej. Na pierwszym miejscu pozostaje dobro pacjenta, a nie jedynie biurokracja.
