System aktywny
·zerio.pl
EBM
Portal informacyjny
Usługi medyczne RECENZOWANE 4 min

Szef UODO: wycieki diagnoz, recept i wyników badań mogły mieć miejsce. Zapowiedziane zmiany w prawie

Szef Urzędu Ochrony Danych Osobowych odniósł się do wycieku z systemu MyDr. Dane zdrowotne należą do najbardziej wrażliwych kategorii danych i mogą mieć duże znaczenie dla firm ubezpieczeniowych i sektora finansowego. Artykuł analizuje konsekwencje, a także zapowiedziane zmiany w prawie.

Szef UODO: wycieki diagnoz, recept i wyników badań mogły mieć miejsce. Zapowiedziane zmiany w prawie
fig_01 · zerio.pl
cc-by-nc-4.0

Wyobraź sobie, że wynik badania medycznego trafia do nieznajomego przed poranną kawą. To nie żart. To groźba realna, jeśli systemy przetwarzające dane zdrowotne nie będą wystarczająco zabezpieczone.

Dane o zdrowiu należą do najbardziej szczególnych kategorii danych i mogą mieć znaczenie nie tylko dla lekarza, ale i dla firmy ubezpieczeniowej, a nawet banku. Takie dylematy nie są abstrakcyjne — to codzienność cyfrowej opieki zdrowotnej. Tak mówi szef Urzędu Ochrony Danych Osobowych, Mirosław Wróblewski, odnosząc się do wycieku w systemie MyDr.

Właśczość danych o zdrowiu ma swoją wagę. W praktyce to nie tylko imię, nazwisko i wiek. To historie chorób, historie leczenia, listy leków, a w końcu decyzje o ubezpieczeniu, o kredycie, o rehabilitacji. W praktyce te informacje mogą być wykorzystywane w sposób, który przekracza prywatną strefę. Wróblewski mówi o transgranicznych ryzykach i o możliwości, że wyciek zostanie wykorzystany do selektywnego marketingu, co pokazuje, ile sfer wrażliwych danych jest podatnych na nadużycia.

Co dokładnie stało się w MyDr?

Szef UODO wskazuje, że do incydentu mogły trafić diagnozy, recepty, wyniki badań i zalecenia. To zestaw informacji, które pozwalają nie tylko ocenić stan zdrowia, ale także przewidzieć, jak dana osoba będzie konsumować usługi medyczne. Wyobraź sobie sytuację, w której ktoś bez twojej wiedzy ma dostęp do pełnego zestawu informacji o leczeniu sprzed roku — to ciało obce w twojej prywatności. Incydent zwrócił uwagę na to, że dane zdrowotne są wrażliwe i wymagają ścisłej ochrony na każdym etapie przetwarzania. System MyDr, jak sugerują eksperci, był w pewnym momencie podatny na naruszenia, które mogły być wpisane do logów, a stamtąd wyciekać do niepowołanych osób.

Dlaczego takie incydenty są groźne dla pacjentów i systemu?

Wyobraź sobie, że ktoś po analizie twoich danych medycznych sporządza profil ryzyka i na tej podstawie odmawia ci pożyczki. To nie bajka, to przykład konsekwencji. Dane zdrowotne wykraczają poza sferę intymności — mogą wpłynąć na decyzje pracodawców, ubezpieczycieli, a nawet na to, jak oceniany jest twój profil zdrowotny. To zjawisko nazywamy ryzykiem transgranicznym; jedna luka może mieć powiązania z kilkoma sektorami. W praktyce oznacza to, że ochrona danych musi być wielowarstwowa: od zabezpieczeń technicznych po polityki ograniczające dostęp do danych.

Jakie zmiany w prawie zapowiedział UODO?

W zakresie zmian w prawie szef UODO zapowiada wzmocnienie obowiązków podmiotów przetwarzających dane medyczne, bardziej rygorystyczne wymogi dotyczące informowania o incydentach i surowsze sankcje za ich niewłaściwe zarządzanie. Z zapowiedzi wynika, że liczy się szybka odpowiedź na incydent, jasna komunikacja z pacjentem i możliwość ograniczenia ryzyka w kolejnych latach. Nie jest jeszcze jasne, jaką ostateczną formę przyjmie prawny pakiet, ale obserwatorzy spodziewają się, że zostaną doprecyzowane definicje operatorów danych, zakres archiwizacji i wymóg raportowania do organu ochrony danych oraz do pacjentów.

Co mogą zrobić pacjent i podmioty ochrony danych?

Pacjent może uczynić bardzo praktyczną rzecz: regularnie monitorować zestawienie aktualnych i przyszłych wydań informacji o swoich danych zdrowotnych. Jeśli pojawią się wątpliwości, warto sprawdzić, czy wniosek o kopię danych z archiwum medycznego dotarł w przewidywanym czasie i w klarownej formie. Operatorzy danych, czyli placówki medyczne i platformy z systemami elektronicznej dokumentacji, powinni zweryfikować audyty bezpieczeństwa, zaktualizować polityki prywatności, ograniczyć dostęp do danych do niezbędnego minimum i jeszcze raz przemyśleć swoją architekturę bezpieczeństwa. W praktyce to oznacza, że każda firma musi mieć plan reagowania na incydent, plan komunikacji z pacjentem i mechanizm weryfikacji dostępu do danych w czasie rzeczywistym. To nie jest jednorazowy wysiłek, to codzienna praca, której celem jest utrzymanie zaufania pacjentów.

W praktyce jednym z najważniejszych kroków jest segmentacja danych. To znaczy, że nie każdy pracownik musi widzieć wszystko. W wielu firmach medycznych rola administratora nie wystarcza, trzeba uwzględnić ograniczenia oparte na roli i czasie dostępu. Drugi krok to logowanie i monitorowanie aktywności. Kiedy systemy widzą, że ktoś próbuje uzyskać nieuprawniony dostęp, odpowiedź powinna być natychmiastowa — i to nie w formie nagłówka w publikacji, a realnego zablokowania.

{
  "@context": "https://schema.org",
  "@type": "NewsArticle",
  "headline": "Szef UODO: wycieki diagnoz, recept i wyników badań mogły mieć miejsce. Zapowiedziane zmiany w prawie",
  "datePublished": "2026-09-21T09:30:00Z",
  "author": { "@type": "Person", "name": "Autor artykułu" }
}

Ostatnie zdanie w tym akcie zaufania jest proste: każdy musi wiedzieć, co dzieje się z danymi. Pacjent, instytucja, dostawca usług medialnych. Tak działa bezpieczny ekosystem: przejrzysty, zrozumiały i wytrzymały na ataki. Nie chodzi o huczne deklaracje, tylko o praktyczne działania: aktualizacje systemów, przeglądy uprawnień, testy penetracyjne i stałe szkolenia personelu. To zestaw kroków, które umożliwiają utrzymanie zaufania do systemów, w których przechowujemy najdelikatniejsze informacje o zdrowiu.

RZ
O autorze
Redakcja zerio
Profil autora →
Opłata cukrowa w górę: Sejm odrzucił senackie poprawki, ustawa trafia do prezydenta
Usługi medyczne

Opłata cukrowa w górę: Sejm odrzucił senackie poprawki, ustawa trafia do prezydenta

Sejm odrzucił senackie poprawki do nowelizacji ustawy o zdrowiu publicznym, która podnosi opłatę cuk…

Czy fizjoterapeuta bez skierowania od lekarza to przyszłość ochrony zdrowia?
Usługi medyczne

Czy fizjoterapeuta bez skierowania od lekarza to przyszłość ochrony zdrowia?

Propozycja fizjoterapeuty pierwszego kontaktu trafia do ministerstwa, lecz bez zmiany sposobu obsług…

Czy państwo prowadzi pacjenta z otępieniem przez labirynt instytucji? Koordynacja opieki jako klucz do oszczędności bólu
Usługi medyczne

Czy państwo prowadzi pacjenta z otępieniem przez labirynt instytucji? Koordynacja opieki jako klucz do oszczędności bólu

Pacjent z otępieniem i jego opiekun napotykają na ścieżce wsparcia różne instytucje, różne zasady i …