Czy da się odbudować zaufanie do organizacji po skandalu, który wstrząsnął środowiskiem psychologów? Ta kwestia nie jest teoretyczna. W Warszawie, w sercu jednej z najstarszych instytucji zajmujących psychologię w Polsce, właśnie zapadła decyzja, która może wyznaczyć kierunek na lata. Warszawski oddział Polskiego Towarzystwa Psychologicznego wybrał nową przewodniczącą. Została nią dr Magdalena Kaczmarek, psycholożka związana z Uniwersytetem SWPS i Instytutem Badań Edukacyjnych. Zastąpiła Patryka Hałajczaka, który zrezygnował we wrześniu po ujawnieniu, że przed laty pracował jako psycholog na sfałszowanym dyplomie. Chcąc odciąć się od przeszłości, nowa szefowa deklaruje, że oddział przestanie kojarzyć się ze skandalem.
To nie jest tylko ruch personalny. To test dla całej społeczności psychologów. PTPT, bo tak na skróty potocznie mówi się o tej organizacji, bywa oceniana przez pryzmat przeszłości, ale to od tej przyszłości zależy, czy członkowie będą wierzyć w skuteczność standardów etycznych, nad którymi pracuje od lat. W społecznym obrazie zawodów zaufanie to towar rzadki i bez niego praktyka traci na skuteczności. W świecie, gdzie każdy dyplom bywa weryfikowany szybciej niż wiele opinii, pojęcie „kwalifikacje” nie może być pustą formułą. Gdy dochodzi do sytuacji, w których dyplomy są przedmiotem kontrowersji, rośnie potrzeba jasnych reguł i jawności decyzji. Wydarzenia sprzed lat były tylko punktem zapalnym. Jednym z wyzwań, które stoi przed nowym kierownictwem, jest przekucie tych doświadczeń w konkretny mechanizm zapobiegający przyszłym nadużyciom.
Chciałabym, aby oddział przestał kojarzyć się ze skandalem – mówiła dr Magdalena Kaczmarek, podkreślając, że najważniejsze teraz jest odbudowanie zaufania środowiska i społeczeństwa. Wyobraź sobie, że tworzysz nowy rozdział w księdze, gdzie każdy rozdział zaczyna się od jasnego zapisu, a nie od milczenia w sprawach wątpliwych. Wypowiedź ta nie jest deklaracją na wyrost, lecz pierwszym publicznym krokiem w stronę otwartości i odpowiedzialności. Rzeczywistość pokazuje, że problemy nie znikają znikąd; trzeba im stawić czoła i opowieść o nich prowadzić w prostych, zrozumiałych słowach.