System aktywny
·zerio.pl
EBM
Portal informacyjny
Usługi medyczne RECENZOWANE 4 min

NFZ zabiera sanatoriom dodatkowe pieniądze. Czy stracą pacjenci i jakość leczenia?

NFZ zlikwidował współczynnik 1,05, który zapewniał sanatoriom dodatkowe 5 procent. Szacunki mówią o blisko 118 mln zł mniej w rocznych budżetach ośrodków. Co to oznacza dla pacjentów i jakości leczenia?

NFZ zabiera sanatoriom dodatkowe pieniądze. Czy stracą pacjenci i jakość leczenia?
fig_01 · zerio.pl
cc-by-nc-4.0

Fakt: NFZ zlikwidował współczynnik 1,05, który wcześniej dawał sanatorium dodatkowe 5 procent za pewne świadczenia. To nie tylko liczba w rubryce budżet, to realny wpływ na to, co pacjent dostanie na łóżku rehabilitacyjnym i w jakim tempie zrealizuje plan leczenia. Ośrodki tłumaczą, że nie da się udowodnić, iż ten specific dopływ pieniędzy przekłada się na lepszą jakość leczenia. Z perspektywy praktyki jednak kwoty, które przestają trafiać do kont placówek, mają swoją wagę. Szacunki Krajowej Rady Fizjoterapeutów mówią, że ośrodki będą miały blisko 118 mln zł mniej. Taka kwota to nie fikcja, to liczba, która przekłada się na możliwości w salach fizjoterapii, w wyposażeniu i w zatrudnieniu.

Decyzja NFZ została pokazana jako krok w stronę uproszczenia rozliczeń oraz zwiększenia przejrzystości w finansowaniu. W praktyce jednak to, co trafia do rehabilitacji, w dużej mierze zależy od kontraktów, które podpisuje fundusz z poszczególnymi placówkami. Brak dodatkowego wsparcia w postaci 1,05 oznacza, że ośrodki będą musiały szukać oszczędności, by utrzymać dotychczasowy zakres usług. W efekcie, zamiast inwestować w nowe urządzenia, mogą skupić się na przetrwaniu kolejnych miesięcy. Ten obraz jest prosty: jeśli środki maleją, pacjent może odczuć to w krótszym czasie dostępności do zabiegów, mniejszej liczbie terminów lub ograniczeniu zakresu terapii, którą otrzyma w sanatorium.

Czym jest to zniesienie współczynnika i co to znaczy dla finansowania sanatoriów?

Współczynnik 1,05 działał jako dodatek do kontraktów, umożliwiając placówkom lepsze finansowanie usług rehabilitacyjnych. Zniesienie tego dodatku oznacza, że fundusz nie widzi bezpośredniego przełożenia na jakość leczenia, a co za tym idzie nie uznaje dodatkowych kosztów. Dla sanatoriów, które funkcjonują w systemie wyceny godzin zabiegowych i liczby wykonywanych świadczeń, utrata tego mechanizmu to bezpośredni spadek wpływów. 118 mln zł mniej to kwota, która powinna być rozłożona między instalacje medyczne, zakup sprzętu, szkolenia personelu i utrzymanie standardów. W praktyce oznacza to, że część planów inwestycyjnych zderzy się z rzeczywistością budżetową ośrodków. Wspomniana kwota nie jest jedynie suchym zapisem w raporcie – to środki, które wcześniej pozwalały na utrzymanie pewnego zakresu świadczeń i utrzymanie stanu załogi na odpowiednim poziomie.

Jak zmiana dotyka pacjentów w praktyce?

Wyobraź sobie rehabilitację po ciężkiej chorobie, kiedy planuje się serię zabiegów w miesiącu. Jeśli placówka ma mniej pieniędzy, może ograniczyć liczbę zabiegów w danym tygodniu, a tym samym skrócić długość terapii. W praktyce pacjent może spotkać się z krótszymi sesjami, mniejszą liczbą dostępnych terminów lub koniecznością wyboru spośród niższego zakresu świadczeń. To nie jest tylko liczba w dokumencie – to codzienność, którą odczuwają w gabinecie fizjoterapeuci i lekarze współpracujący z sanatorium. Rehabilitacja często wymaga powtarzalnych wizyt i konsekwentnego monitorowania postępów. Kiedy środki maleją, pacjent ryzykuje przerywaniem terapii i powrotem do wcześniejszych trudności zdrowotnych. Z perspektywy długoterminowej utrata części zakresu usług może prowadzić do gorszych wyników rehabilitacji i opóźnionego odzyskiwania sprawności.

Kto mówi o tym głośno? Fizjoterapeuci i Rada Fizjoterapeutów

Krajowa Rada Fizjoterapeutów wskazuje, że decyzja o zniesieniu dodatku powinna być poddana ponownej analizie. Szacunki mówią o innym obrazie niż ten, który widnieje w uzasadnieniu. Rada podkreśla, że pieniądze z dodatku nie były jedynie ekstra elementem budżetu, lecz narzędziem umożliwiającym utrzymanie stabilności organizacyjnej w placówkach rehabilitacyjnych. W praktyce to oznacza, że brak dodatkowych środków z tego źródła może ograniczyć wpływ na procesy terapeutyczne i tempo powrotu pacjentów do zdrowia. W tym kontekście apel o ponowną analizę decyzji ma sens, jeśli ma być jasnym sygnałem, że zdrowie pacjentów nie może być wpisane w krótkoterminowe rachunki funduszu.

Jakie są możliwe scenariusze na najbliższe miesiące?

Wspomniana redukcja finansowania będzie wymagała skutecznego planowania w ośrodkach. Możliwe scenariusze obejmują ograniczenie zakresu usług, rezygnację z niektórych inwestycji w infrastrukturę, a także weryfikację kontraktów w celu skupienia się na najbardziej efektywnych formach terapii. Instytucje mogą zdecydować się na lepsze harmonogramowanie zabiegów, aby zredukować pustki między terminami, a także na wprowadzenie optymalizacji kosztów bez pogorszenia dostępności usług. Istotne jest, by decyzje były transparentne i uzasadnione danymi, a pacjent miał jasny obraz tego, które świadczenia zostaną utrzymane, a które mogą być ograniczone. W praktyce oznacza to też konieczność komunikacji z pacjentami na wczesnym etapie planów leczenia, aby zminimalizować niepewność i frustrację, która często towarzyszy zmianom w finansowaniu ochrony zdrowia.

Co dalej? Jak realnie ułożyć przyszłość sanatoriów i rehabilitacji?

Przyszłość sanatoriów i rehabilitacji zależy od zdolności systemu do reagowania na zmiany. Jednym z rozwiązań może być ponowna analiza wpływu zniesienia dodatku i wprowadzenie stopniowego wygaszania mechanizmu. Innym scenariuszem jest wprowadzenie solidnych mechanizmów rekompensacyjnych, które zrekompensują spadek w określonych obszarach, takich jak rehabilitacja i infrastrukturа. Warto także wzmocnić audyt finansowy i raportowanie efektów, aby decyzje miały solidne podstawy danych, a nie tylko odczucia. Dla pacjenta ważne jest zrozumienie, które świadczenia będą dostępne i w jakim tempie, a dla placówek ważne jest utrzymanie stabilności finansowej oraz planowanie jakości terapii na dłuższą metę. W ten sposób decyzje nie będą ograniczać możliwości w zakresie opieki zdrowotnej, lecz będą sprzyjać zrównoważonemu rozwojowi sektora rehabilitacji w Polsce.

RZ
O autorze
Redakcja zerio
Profil autora →
Czy Gdynia zyskuje drugi tomograf z AI? Inwestycja 9,8 mln zł w Gdyni
nowosci-w-medycynie

Czy Gdynia zyskuje drugi tomograf z AI? Inwestycja 9,8 mln zł w Gdyni

Nowy tomograf z AI w Gdyni, wart 9,8 mln zł, to druga taka maszyna w mieście. Inwestycja w dużej mie…

Nowy tomograf z AI w Gdyni za 9,8 mln zł. Drugi taki aparat w mieście
Usługi medyczne

Nowy tomograf z AI w Gdyni za 9,8 mln zł. Drugi taki aparat w mieście

W Gdyni uruchomiono nową pracownię tomografii komputerowej z 256‑rzędowym aparatem, wspieraną przez …

Czy 82 mln zł wystarczy na in vitro do końca roku?
Usługi medyczne

Czy 82 mln zł wystarczy na in vitro do końca roku?

Dodatkowe 82 mln zł to dopływ, ale nie rozwiązanie. W artykule analizujemy, co oznacza dla pacjentów…