System aktywny
·zerio.pl
EBM
Portal informacyjny
Usługi medyczne RECENZOWANE 2 min

Lex Szarlatan: koniec milczenia w sprawie pseudomedycyny

Nowa ustawa znacznie wzmacnia ochronę pacjentów przed pseudomedycyną i dezinformacją. Ustawodawca postawił granice praktykom bez źródeł, a państwo będzie monitorować i karać za szerzenie niebezpiecznych treści.

KS
Kamilian Szwarc
03 lipca 2026
Lex Szarlatan: koniec milczenia w sprawie pseudomedycyny
fig_01 · zerio.pl
cc-by-nc-4.0

Lex Szarlatan w praktyce oznacza koniec milczenia w sprawie medycznej dezinformacji. W piątek, 3 lipca, Sejm uchwalił ustawę, która ma zdefiniować granice między rzetelną opieką a opowieściami bez źródeł. Ta decyzja nie jest manifestem strachu, lecz narzędziem ochrony pacjentów i mechanizmem ograniczenia szkód wyrządzanych przez pseudomedyczne praktyki. Z punktu widzenia codziennej ochrony zdrowia chodzi o jasne reguły, które ułatwiają identyfikację osób szerzących niebezpieczne treści i ograniczają ich wpływ w sieci oraz w publicznych sferach medycznych. Wyobraź sobie, że zamiast długiej rozmowy z każdym oszustem mamy gotowy zestaw przepisów i szybkich działań. To właśnie daje Lex Szarlatan: precyzyjny zestaw narzędzi do ochrony pacjentów, a także sygnał, że państwo nie będzie akceptować medycznych mitów w rejestrze codziennych porad.

Ustawa znacząco wzmacnia pozycję Rzecznika Praw Pacjenta w walce z pseudomedycyną i fałszywą dezinformacją. Przypomina to mechanizm ochrony, jaką dajemy dziecku w domu: kiedy wchodzą niebezpieczne zabawy, rodzice mają narzędzia, by przerwać szkodliwe działanie. W praktyce Lex Szarlatan daje uprawnienia do publicznego korygowania treści, blokowania stron szerzących niebezpieczne praktyki oraz publikowania jawnego rejestru podmiotów, które takie praktyki promują. Z punktu widzenia administracyjnego to nie tylko gest retoryczny, to zestaw bezpiecznych procedur, które mają ograniczyć możliwość wprowadzania pacjentów w błąd.

Dlaczego ta ustawa pojawia się teraz? W obliczu rosnącej liczby przypadków medycznej dezinformacji i wzrastających kosztów błędnych decyzji zdrowotnych. Dezinformacja działa jak fałszywy przepis w kuchni: nagle zamiast fundamentów nauki mamy twardą regułę, która przypomina o sobie w najgorszym momencie. Ustawa ma być tarczą dla pacjentów, ale także ostrzeżeniem dla tych, którzy liczą na łatwe uznanie swoich twierdzeń bez weryfikacji źródeł. W praktyce to także sygnał dla platform i podmiotów online, że weryfikacja treści medycznych nie jest jedynie kwestią dobrego smaku, lecz obowiązkiem prawnym.

W jaki sposób zasady będą egzekwowane? Plan przewiduje trzy filary: wzmocnienie roli Rzecznika Praw Pacjenta, możliwość nakładania kar finansowych o zakresach sięgających milionów złotych, a także mechanizmy blokowania stron internetowych i publicznego rejestrowania podmiotów szerzących niebezpieczne praktyki. To zestaw narzędzi, które przypomina o sobie jak ostrzeżenie na autostradzie: gdy ktoś łamie zasady, państwo reaguje. Jednocześnie ustawa dopuszcza możliwość odwołań i weryfikacji, co ma ograniczyć ryzyko nadużyć i zapewnić minimalne standardy procesowe.

KS
O autorze
Kamilian Szwarc
Profil autora →
Inteligentne liczniki energii w Polsce: miliony domów w drodze do rewolucji w opłatach za prąd
innowacje

Inteligentne liczniki energii w Polsce: miliony domów w drodze do rewolucji w opłatach za prąd

Inwestycja Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej ma otworzyć nowy rozdział w ro…

Cyberbezpieczeństwo w ochronie zdrowia: rosnące ataki i realne konsekwencje dla pacjentów
Usługi medyczne

Cyberbezpieczeństwo w ochronie zdrowia: rosnące ataki i realne konsekwencje dla pacjentów

Ataki cybernetyczne na polski sektor zdrowia rosną skokowo. Braki w cyberodporności mogą bezpośredni…

Cyberbezpieczeństwo w polskim sektorze zdrowia rośnie skokowo co to oznacza dla pacjentów i placówek
e-zdrowie

Cyberbezpieczeństwo w polskim sektorze zdrowia rośnie skokowo co to oznacza dla pacjentów i placówek

Rosnąca liczba cyberataków w polskim systemie ochrony zdrowia wpływa na bezpieczeństwo pacjentów i p…