System aktywny
·zerio.pl
EBM
Portal informacyjny
Usługi medyczne RECENZOWANE 2 min

Chirurg rozciągnął dobę do 38 godzin i 43 minut. Sprawa trafia do prokuratury

Historia z Braniewa, w której rosną wątpliwości dotyczące czasu pracy lekarzy i konsekwencji finansowych dla instytucji publicznej. Czy system ochrony zdrowia potrafi skutecznie zablokować mechanizmy nadużyć?

KS
Kamilian Szwarc
09 lipca 2026
Chirurg rozciągnął dobę do 38 godzin i 43 minut. Sprawa trafia do prokuratury
fig_01 · zerio.pl
cc-by-nc-4.0

Chirurg z Braniewa rozszerzył dobę o ponad 14 godzin, by zarobić 1,8 mln zł. To nie anegdota. Taki zapis pojawił się w raportach, które trafiły do prokuratury, wraz z opisem pracy w kilku miejscach jednocześnie. Dla wielu czytelników to jak scena z filmu, w której bohater myśli, że granice czasowe nie obowiązują, dopóki nie pojawi się kontrola. Jednak to nie fikcja — to zapisy, które wywołały alarm w lokalnym systemie ochrony zdrowia i zwróciły uwagę na to, jak łatwo opłacalność może zniekształcać zasady etyki i praktyki medyczne.

Nowe władze powiatu odkryły gigantyczne nieprawidłowości finansowe, które wychodziły poza pojedynczy dyżur. Zgłoszenie trafiło do prokuratury, a szpital przeszedł pod nowy zarząd. Lekarz – według przekazów prasowych – zmienił środowisko pracy, przenosząc się do innej placówki lub innego obszaru praktyki. Widocznie w systemie pojawiły się sygnały, że coś, co miało służyć pacjentom, zaczęło działać na szkodę finansów instytucji i zaufania publicznego.

W dokumentach wymieniane są liczby, które trudno zignorować: w raportach widniał zapis o 1200 godzinach pracy miesięcznie, co w przeliczeniu daje kilkanaście dyżurów w jednym miesiącu. Taka skala pracy, jeśli łączona jest w kilku miejscach, tworzy atmosferę, w której łatwo jest odciągnąć uwagę od rzeczywistego czasu poświęconego pacjentom i procedurom. W praktyce oznacza to, że ogromny obraz — setki praktyk, setki godzin, tysiące minut — staje się narzędziem do rozliczeń, a nie do opieki nad chorymi. W efekcie łączność między pracą a wynagrodzeniem zaczyna zjadać inne priorytety i ryzyko błędów rośnie, jak gdyby ktoś wyciągał krótkofalówkę z odległego światła i nagle nie miałeś pewności, co się dzieje na sali operacyjnej.

Władze podkreślają, że szpital ma nowy zarząd i że w tej sytuacji konieczne było zablokowanie przepływów, które mogły doprowadzić do dalszych nieprawidłowości. To nie jedyny efekt: zmiana środowiska pracy lekarza, który wybrał inną placówkę, ma symbolicznie odciąć łącznik między pierwotnym sposobem rozliczeń a nowymi realiami. W praktyce oznacza to, że szpital podejmuje działania naprawcze, by ograniczyć możliwość manipulacji w raportowaniu czasu pracy i wynagrodzeń, a także by wzmocnić kontrole kosztów i nadzoru nad wykonywanymi procedurami.

KS
O autorze
Kamilian Szwarc
Profil autora →
Pacjent, lekarz i algorytm: pięć błędów szpitali przy wdrażaniu AI
e-zdrowie

Pacjent, lekarz i algorytm: pięć błędów szpitali przy wdrażaniu AI

AI w medycynie to szansa i ryzyko. W artykule opisuję pięć błędów, które mogą ograniczyć skuteczność…

Dlaczego darmowe badania nie wystarczają: mapa NFZ pokazuje lukę w zgłaszalności mammografii
Usługi medyczne

Dlaczego darmowe badania nie wystarczają: mapa NFZ pokazuje lukę w zgłaszalności mammografii

Bezpłatne badanie nie wystarcza. Mapa NFZ ujawnia przepaść w zgłaszalności mammografii, a eksperci p…

Dołóż do codziennej diety. Jak drobny krok może uderzyć w nowotwory
Usługi medyczne

Dołóż do codziennej diety. Jak drobny krok może uderzyć w nowotwory

Dieta to codzienny sojusznik w walce z nowotworami. Z prostych zmian wynika potencjał zmiejszenia ry…