W ostatnich dniach świat obiegła informacja, która bez wątpienia zwraca uwagę polityczną, medialną i konstytucyjną. Według urzędnika Białego Domu, Sebastiana Gorki, w szufladzie prezydenckiego biurka znajduje się list zaadresowany do wiceprezydenta na wypadek, gdyby prezydentowi coś się stało. Autorem listu ma być sam Donald Trump. Informacja ta pojawia się w kontekście rosnących pytań o mechanizmy bezpieczeństwa państwa i sposób, w jaki w normalnych warunkach państwowych planuje się kontynuację władzy w sytuacjach awaryjnych.