W razie konfliktu zbrojnego system opieki medycznej stanie przed innymi wyzwaniami niż w czasie pokoju. Gen. broni prof. Grzegorz Gielerak, dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego, zwraca uwagę, że wojskowa służba zdrowia nie będzie mogła w takim samym stopniu wspierać ochrony zdrowia cywilów jak ma to miejsce dziś. To przesłanie powinno być impulsem do przygotowania szerokiego programu szkoleń i działań organizacyjnych w sektorze medycznym.

Co powiedział generał?

"W razie konfliktu zbrojnego wojskowa służba zdrowia nie będzie, tak jak jest to dzisiaj, wspierać cywilnej ochrony zdrowia. O tym trzeba pamiętać."

To zdanie podkreśla konieczność narodowego przygotowania i budowania zdolności medycznych po stronie cywilnej. Oznacza to, że placówki cywilne i personel medyczny muszą być przygotowane do działania w warunkach zwiększonego ryzyka, masowych urazów i ograniczonych zasobów.

Dlaczego wsparcie wojskowe może być ograniczone?

  • Priorytety operacyjne: wojsko będzie koncentrować zasoby na działaniach militarnych i zabezpieczeniu sił zbrojnych;
  • Ograniczenia logistyczne: transport i ewakuacja medyczna mogą być priorytetyzowane dla personelu wojskowego i kluczowych operacji;
  • Ryzyko i dostęp: obszary zagrożone mogą być niedostępne dla cywilnych służb medycznych bez odpowiednich zabezpieczeń;
  • Intensywność zdarzeń: ataki na infrastrukturę cywilną mogą spowodować nagły wzrost liczby ofiar i obciążyć zasoby lokalne.

Jakie szkolenia są potrzebne dla lekarzy i personelu medycznego?

Praktyczne umiejętności i wiedza, które warto rozwijać, obejmują:

  • Szkolenia z medycyny katastrof i opieki nad masowymi ofiarami — triage, stabilizacja, zarządzanie priorytetami;
  • Szkolenia z medycyny pola walki i urazowej — techniki tamowania krwotoków, stabilizacji złamań, postępowania w urazach wielonarządowych;
  • Szkolenia z ochrony radiologicznej, biologicznej i chemicznej (RBC) — rozpoznanie i postępowanie w przypadku skażeń;
  • Szkolenia z ewakuacji i zabezpieczenia transportu medycznego — organizacja transportu zbiorowego, współpraca z służbami ratowniczymi i wojskowymi;
  • Szkolenia z zarządzania kryzysowego i ciągłości działania placówek — tworzenie planów awaryjnych, ćwiczenia symulacyjne, redundancja kluczowych usług;
  • Szkolenia psychotraumatologiczne — opieka nad personelem i pacjentami po dużych zdarzeniach traumatycznych.

Rola szpitali i systemu ochrony zdrowia

Placówki medyczne powinny przygotować polityki i procedury, które uwzględniają scenariusze ograniczonego wsparcia z zewnątrz. Kluczowe działania to:

  • opracowanie i regularne ćwiczenie planów masowego przyjęcia poszkodowanych (MCI),
  • zabezpieczenie zapasów sprzętu i leków niezbędnych przy masowych urazach,
  • współpraca z lokalnymi służbami ratowniczymi i władzami samorządowymi w ramach ćwiczeń interagencyjnych,
  • wdrożenie systemów komunikacji awaryjnej i alternatywnych kanałów dowodzenia,
  • inwestycje w szkolenia personelu administracyjnego i medycznego z zakresu zarządzania kryzysowego.

Konsekwencje dla pacjentów i społeczeństwa

Brak bezpośredniego wsparcia ze strony wojskowej służby zdrowia może oznaczać:

  • wydłużony czas pomocy medycznej w regionach szczególnie narażonych,
  • konieczność priorytetyzacji opieki (triage),
  • większe znaczenie lokalnych zasobów i zdolności adaptacyjnych systemu ochrony zdrowia.

Rekomendacje

  1. Wdrożenie programów szkoleń w skali krajowej dedykowanych medycynie katastrof i urazowej.
  2. Regularne ćwiczenia łączone: szpitale — ratownictwo — służby samorządowe — wojsko (z naciskiem na role i ograniczenia każdej ze stron).
  3. Zapewnienie podstawowego wyposażenia do natychmiastowego działania w każdej placówce, w tym zestawów do tamowania krwotoków i urządzeń do stabilizacji pacjentów.
  4. Wzmocnienie systemów komunikacji kryzysowej i planów ciągłości działania.

Podsumowanie

Słowa gen. prof. Grzegorza Gieleraka są jasnym sygnałem, że nie należy zakładać automatycznego wsparcia wojskowej służby zdrowia dla cywilnych pacjentów w razie konfliktu. Odpowiedzialność za przygotowanie systemu spoczywa więc przede wszystkim na władzach cywilnych, placówkach medycznych i samych lekarzach. Dlatego inwestycje w szkolenia, ćwiczenia i infrastrukturę medyczną są dziś koniecznością.